Morgan by miała przyjaciół gdyby nie zachowywała się tak jak się zachowuje!
Taylor uważała ją za przyjaciółkę, doradzała, pocieszała...
A ta jej wycieła taki numer!
Kto by chciał taką przyjaciółkę?
Jeszcze nie było na forum takiej fajnej fanki TaylorKaska pisze:Nie sama Taylor jest na świecie. Ja, w osobie Steffy, czułabym się lepiej u Morgan, niż u Taylor. Taylor nawet się nie zajmowała dziećmi, tylko wynajęła niańkę, żeby się nimi opiekowała. Nie widziałam jeszcze takich scen u Taylor, jakie były pokazane w domu Morgan, kiedy ta się opiekowała Steffy. Taylor myśli tylko o Ridge`u, baraszkowaniu itp.A teraz, jak starciła dziecko to wielka rozpacz! Mogła się nią lepiej zająć!
Dziwię się, że dzieci jeszcze nie uważają Katherine za swoją matkę...
Kaska, a może zmień podpis i avatar, ponieważ czytając Twoje posty jaKaska pisze:Nie sama Taylor jest na świecie. Ja, w osobie Steffy, czułabym się lepiej u Morgan, niż u Taylor. Taylor nawet się nie zajmowała dziećmi, tylko wynajęła niańkę, żeby się nimi opiekowała. Nie widziałam jeszcze takich scen u Taylor, jakie były pokazane w domu Morgan, kiedy ta się opiekowała Steffy. Taylor myśli tylko o Ridge`u, baraszkowaniu itp.A teraz, jak starciła dziecko to wielka rozpacz! Mogła się nią lepiej zająć!
Dziwię się, że dzieci jeszcze nie uważają Katherine za swoją matkę...
I tu się zgadzam w 100%Kaska pisze:Nie sama Taylor jest na świecie. Ja, w osobie Steffy, czułabym się lepiej u Morgan, niż u Taylor. Taylor nawet się nie zajmowała dziećmi, tylko wynajęła niańkę, żeby się nimi opiekowała. Nie widziałam jeszcze takich scen u Taylor, jakie były pokazane w domu Morgan, kiedy ta się opiekowała Steffy. Taylor myśli tylko o Ridge`u, baraszkowaniu itp.A teraz, jak starciła dziecko to wielka rozpacz! Mogła się nią lepiej zająć!
Dziwię się, że dzieci jeszcze nie uważają Katherine za swoją matkę...
Morgan zatrudniła niańkę tylko na czas swojej pracy. Przecież nie pośle dziecka do przedszkola! Kiedy wraca do domu, niania też wraca do domu, a przy Taylorowych dzieciach niańka siedzi non stop.nutelka pisze:Również Morgan zatrudniła opiekunkę, więc cóż to za
dziwne argumenty?
Nie mogę zmienić, bo Hunter jest taka piękna...nutelka pisze:Kaska, a może zmień podpis i avatar, ponieważ czytając Twoje posty ja
jako fanka Taylor zaczynam wpadać w niedowierzanie i jestem na skraju
rozchwiania emocjonalnego.![]()
Wreszcie ktoś wypowiedział się po mojej stronie...Kotqa pisze:I tu się zgadzam w 100%
Dopóki Taylor nie spotka coś złego (czyt. nie straci dziecka) zbytnio nie przejmuje się ich losem.. owszem mają gdzie mieszkać i co jeść ale co z tego skoro cały czas siedzą z niańka zamiast z mamą czy tatą...
Wiesz nutelko niektórych to nudzi. Niektórzy wolą patrzeć jak Brooke romansuje z całą rodzinką po kolei nie zważając na nicnutelka pisze:No faktycznie, głupio jak ktoś jest szczęśliwy, nie lata od jednego łóżka do
drugiego, a jego życie uczuciowe jest ustabilizowane. Cóż to za nuda.