Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Różnica polega na tym, że Stephanie musi kombinować przez cały czas. Nie może bez tego żyć. Brooke ma swoje powody, żeby nie ufać Amber.
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Dawno się nie udzielałem w tym temacie,a może czas najwyższy zabrać głos.

Na początek wypowiedzi : pewien błąd logiczny w tym odcinku. Ridge w rozmowie z matką stwierdza,że czuje się jakby odtrącił Taylor,po czym dodaje,że Taylor nie chciała sobie pomóc,gdy on próbował udzielić jej pomocy i okazać wsparcie! Więc skoro ją odepchnął,odtrącił,to jakim cudem próbował pomóc?

Co do kwestii spornej w tym wątku, intrygi Brooke,a ściślej mówiąc-zapowiedzi intryg,kiedy Brooke z pewnością w tonie mówi,że Amber Moore nie zostanie żoną Ricka! Czołowym argumentem Brooke podważającym zasadność związku jej syna z Moore'ówną jest sprawa młodości jej syna,jego rozkwitania etc. Rick (podług jej opinii) narzuca sobie ciężary,obowiązki,dąży do poważnego życia,dorosłości itd,gdy przecież może żyć,jak normalny młody człowiek i wieść studencką egzystencję...zgadzam się z Brooke. Powinno się żyć w zgodzie z wiekiem,a nie w tak młodym okresie swego życia pakować się w poważny związek z dzieckiem. Lecz z drugiej strony ile ta młodość ma trwać? Od jakichś 2lat powtarza Brooke ten sam argument! A co z prawdziwą miłością i dążeniem do stabilizacji? Każdy tego chce,jeśli nie świadomie,to podświadomie,więc...? :mrgreen:

Nie wspominając o tym,że Brooke intryguje,ale jak zaznaczył Forrester - interesuje się wreszcie swym synem,ale kiedy? No wtedy,gdy zaspokoiła swe "duchowo"-fizyczne potrzeby,zdobywając Thorne'a! Napełniając gębę miską pełną żarcia,może już skierować zainteresowanie i troskę do innych! ::jezyk::
If you can't beat them, join them...
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Thorne pisze:A co z prawdziwą miłością i dążeniem do stabilizacji? Każdy tego chce,jeśli nie świadomie,to podświadomie,więc...? :mrgreen:
I to miałby być argument w ustach Brooke? :mrgreen:
Co złego, to nie ja ;)
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Amber Morgan, myślałem, że mi coś w uchu odmówiło posłuszeństwa. :D :D ::ke:: ::ke:: ::chytry:: ::chytry:: ::loll:: ::loll:: :zeby: :zeby: ::cojest:: ::cojest::
Tim jest coraz zabawniejszy. Ale zaczyna słusznie podejrzewać, że coś jest nie tak. Ta jego wypowiedź o jego dziewczynie z Genua City zaczęła mnie zastanawiać. Kogo on miał na myśli????? Czyżby na jaw wychodziła kolejna tajemnica z przeszłości??? Pożyjemy, zobaczymy.
Taylor źle to rozegrała, zamiast walnąć Morgan, to mogła od razu się zerwać i jak najszybciej wyjść z tej nory i zamknąć tam Morgan. Ale kobieta nie przemyślała swej strategii.
Nie podoba mi się zdziałanie Brooke, mimo, że ją lubię. Zaczyna zachowywać się jak Stephanie. Tu nie chodzi o to, czy jej podejrzenia są słuszne, czy nie, tylko o to, że nie potrafi wyciągnąć wniosków. Sama walczyła ze Stephanie, a teraz zaczyna zachowywać się dokładnie tak jak ona. Mam nadzieję, że się w końcu opamięta i zostawi syna w spokoju. To Rick lokuje swoje uczucia, nie ona. Kobieta żyje w Stanach Zjednoczonych, a nie w krajach azjatyckich, gdzie małżeństwa układają rodzice. :nie:
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

anka_ pisze:
Thorne pisze:A co z prawdziwą miłością i dążeniem do stabilizacji? Każdy tego chce,jeśli nie świadomie,to podświadomie,więc...? :mrgreen:
I to miałby być argument w ustach Brooke? :mrgreen:
Gdzie ja tak napisałem? To zawiera się w mych wywodach,które wyprowadziłem na temat argumentu Brooke przeciwko związkowi Ricka z Amber,który odnosi się do młodości Ricka etc. ::rad::
If you can't beat them, join them...
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

LoLex pisze:Różnica polega na tym, że Stephanie musi kombinować przez cały czas. Nie może bez tego żyć. Brooke ma swoje powody, żeby nie ufać Amber.
Stephanie też ma swoje powody aby nie ufać Brooke.
Różnica polega na tym, że Brooke w czasie wolnym od kombinowania
ugania się za kolejnym Forresterem. I bez tego nie może żyć.
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Dawidek pisze:Amber Morgan, myślałem, że mi coś w uchu odmówiło posłuszeństwa. :D :D ::ke:: ::ke:: ::chytry:: ::chytry:: ::loll:: ::loll:: :zeby: :zeby: ::cojest:: ::cojest::
Tim jest coraz zabawniejszy. Ale zaczyna słusznie podejrzewać, że coś jest nie tak. Ta jego wypowiedź o jego dziewczynie z Genua City zaczęła mnie zastanawiać. Kogo on miał na myśli????? Czyżby na jaw wychodziła kolejna tajemnica z przeszłości??? Pożyjemy, zobaczymy.
Taylor źle to rozegrała, zamiast walnąć Morgan, to mogła od razu się zerwać i jak najszybciej wyjść z tej nory i zamknąć tam Morgan. Ale kobieta nie przemyślała swej strategii.
Nie podoba mi się zdziałanie Brooke, mimo, że ją lubię. Zaczyna zachowywać się jak Stephanie. Tu nie chodzi o to, czy jej podejrzenia są słuszne, czy nie, tylko o to, że nie potrafi wyciągnąć wniosków. Sama walczyła ze Stephanie, a teraz zaczyna zachowywać się dokładnie tak jak ona. Mam nadzieję, że się w końcu opamięta i zostawi syna w spokoju. To Rick lokuje swoje uczucia, nie ona. Kobieta żyje w Stanach Zjednoczonych, a nie w krajach azjatyckich, gdzie małżeństwa układają rodzice. :nie:
Racja. Zachowuje się jak Stephanie,medlując (wtryniając się; mieszając),ale to jest tylko udowodnieniem słów Brooke pełnych podziwu wypowiedzianych do Steph w ostatnim okresie,kiedy to Logan stwierdziła,że chciałaby być taka jak Królowa w życiu.
If you can't beat them, join them...
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Dawidek pisze:Taylor źle to rozegrała, zamiast walnąć Morgan, to mogła od razu się zerwać i jak najszybciej wyjść z tej nory i zamknąć tam Morgan. Ale kobieta nie przemyślała swej strategii.
I dziwne, że Taylor w ogóle nie boi się Morgan, ani też nie boi się o swoją córeczkę. Przecież wie, do czego Morgan jest zdolna. ::rad::
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Kaska pisze:
Dawidek pisze:Taylor źle to rozegrała, zamiast walnąć Morgan, to mogła od razu się zerwać i jak najszybciej wyjść z tej nory i zamknąć tam Morgan. Ale kobieta nie przemyślała swej strategii.
I dziwne, że Taylor w ogóle nie boi się Morgan, ani też nie boi się o swoją córeczkę. Przecież wie, do czego Morgan jest zdolna. ::rad::
Sama nie wierzysz w to co mówisz. Wskaż mi podstawy obaw Taylor,poza tymi-matczynymi,"proceduralnymi"? Skoro Morgan tak zawsze strasznie,panicznie chciała dziecka,to świadczy o tym,że jak już je będzie miała/ma to obdarzy je opieką,miłością etc. Nie?

Nutelka-wiesz co teraz mówisz? BLUŹNIERSTWA! Fani Brooke Cię zlinczują. :zeby:
[czytaj,to co nienapisane] ::rad::
If you can't beat them, join them...
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Dawidek pisze:Amber Morgan, myślałem, że mi coś w uchu odmówiło posłuszeństwa. :D
Myślałam, że się przesłyszałam :wink:, ale wygląda na to że słuch mnie nie myli :).
Przyznam szczerze, że denerwują mnie te przejęzyczenia lektora :x widać że czyta bezmyślnie i powie wszytko co mu napiszą ::plask wczolo:
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Dla mnie jest to trochę dziwnę ,że Logan tak się przejmuję Stephani . Cesarzowa zniszczyła jej rodzine ,a później niszczyła ją przy każdej okazji . Niby fajnie ,że Brooke wyciąga ręke do niej ,ale z drugiej strony jest to dla mnie trochę nie zrozumiałe . Ja osobuście nie chciałbym mieć nic wspólnego z kobietą ,która zniszczyła moją rodzine .

Ale za to w stosunku do Amber , Brooke postanowiła działać . Najprawdopodobniej się jej nie powiedzie ,ale przynajmniej będzie miała czyste sumienie , że próbowała powstrzymać niezrównoważoną pannę Moore .

Dzisiaj myślałem że padnę co Taylor wygadywała do Morgan ,, nie pójdziesz do więzienia , pójdziesz do szpitala spychiatrycznego '' ::loll:: ::plask wczolo: Taylor chciała chyba uspokoić Morgan ,ale jej nie wyszło ::loll::
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Robi pisze:Dla mnie jest to trochę dziwnę ,że Logan tak się przejmuję Stephani . Cesarzowa zniszczyła jej rodzine ,a później niszczyła ją przy każdej okazji . Niby fajnie ,że Brooke wyciąga ręke do niej ,ale z drugiej strony jest to dla mnie trochę nie zrozumiałe . Ja osobuście nie chciałbym mieć nic wspólnego z kobietą ,która zniszczyła moją rodzine .
Chyba było odwrotnie. To Brooke zabrała Stephanie męża i obydwu synów, Stephanie nie wdała się w romans z żadnych z Loganów :zeby: Ja się zdziwiłem, że Królowa zgodziła się na to spotkanie z Brooke, tylko podziw dla niej za tę decyzję, boję się tylko, że już niedługo tego pożałuje. Co do prezentu, był naprawdę fajny i widać, że Stephanie się wzruszyła. Szkoda tylko, że Logan psuje tę "sielankę" takim zachowaniam wobec własnego syna, co powoduje niemiły nastrój w całej rodzinie, którą Brooke tak strasznie chciała scalać.
Ostatnio zmieniony 2007-04-16, 22:11 przez Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Robi pisze:Dla mnie jest to trochę dziwnę ,że Logan tak się przejmuję Stephani . Cesarzowa zniszczyła jej rodzine ,a później niszczyła ją przy każdej okazji . Niby fajnie ,że Brooke wyciąga ręke do niej ,ale z drugiej strony jest to dla mnie trochę nie zrozumiałe . Ja osobuście nie chciałbym mieć nic wspólnego z kobietą ,która zniszczyła moją rodzine .
Chyba na odwrót było :mrgreen:

Teraz Brooke robi to samo i jest dobrze? ::ke::
Brooke chyba nauczona własnymi doświadczeniami nie powinna się wtrącać w życie swojego syna w taki sposób. Bo sama chyba wie najlepiej jak to boli... ::chytry:: No chyba, że już zapomniała... :roll:
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

anka_ pisze: Chyba na odwrót było :mrgreen:

Teraz Brooke robi to samo i jest dobrze? ::ke::
Brooke chyba nauczona własnymi doświadczeniami nie powinna się wtrącać w życie swojego syna w taki sposób. Bo sama chyba wie najlepiej jak to boli... ::chytry:: No chyba, że już zapomniała... :roll:
Mało tego, że zapomniała. Skoro tak podziwia Stephanie to pewnie chce iść w jej ślady. Smutne że z własnego doświadczenia nie wyciągnęła żadnych wniosków :(
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Robi pisze:Dla mnie jest to trochę dziwnę ,że Logan tak się przejmuję Stephani . Cesarzowa zniszczyła jej rodzine ,a później niszczyła ją przy każdej okazji . Niby fajnie ,że Brooke wyciąga ręke do niej ,ale z drugiej strony jest to dla mnie trochę nie zrozumiałe . Ja osobuście nie chciałbym mieć nic wspólnego z kobietą ,która zniszczyła moją rodzine .
Ale za to w stosunku do Amber , Brooke postanowiła działać . Najprawdopodobniej się jej nie powiedzie ,ale przynajmniej będzie miała czyste sumienie , że próbowała powstrzymać niezrównoważoną pannę Moore .
No nie wiem, kto komu więcej w życiu zniszczył i zła wyrządził. Brooke wyciąga rękę
wcale nie ze względu na dobro rodziny, o czym tak pięknie gada - i tylko gada.
Ja też nie chciałabym mieć nic wspólnego z kobietą, która zniszczyła moją rodzinę,
dlatego szkoda mi, że Stephanie dała się wciągnąć w tę grę - nie raz jeszcze tego
pożałuje pewnie.
Co do Amber - wcale nie jest niezrównoważona, nie wiem skąd takie słowa.
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Zablokowany