Morgan jest ostatnio komiczna, jej orgazmy na Timie są rozbrajające. BTW, ten człowiek psychologiem?
Bieżące odcinki cz. 1
A więc tak
:
Przestraszylam się jak Taylor wypadła zza drzwi
Super scena!Taylor nawet w tak ekstremalnych warunkach wygląda pięknie
Jęki Morgan po prostu
Ten Tim to naprawde głupi jest
Ja na jego miejscu udałabym ,że zgadzam się z Morgan a jak ta by wyszła to wypuściłambym Tay i Steffy.Teraz po tym szalononym seksie z Morgan facet już pewnie nic nie zrobi
Czy on niewidzi,że Morgan jest z nim tylko po to by osiągnąć swoje cele?Amanda niewiem czemu ale strasznie mnie denerwuje
Wolałam już Kim
Riki powinien wziąść Amber ze sobą na impreze
Ludzie ona niema przecież 50 lat a on ją nigdzie nie chce wziąść na żadną imprezę studencką
.Pacan jeden!Dziś znowu pokazano,ze Amber jest za głupiutka jak dla Ricka
(rozmowa o tenisie).
Przestraszylam się jak Taylor wypadła zza drzwi
Jęki Morgan po prostu
Team Hunter:)A jak!
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Brooke powinna się wstydzić swojego zachowania. Ciągle sobie wyobraża, jak Amber mówi o dowodzie na to, że Rik nie jest jej wierny, podnieca ją to niezmiernie
. Ludzie, ona jest żałosna. I nieustająco wpatruje się w te zdjęcia Ricka i Amandy: niech je sobie oprawi, skoro takie cudne są według niej
Ona zachowuje się gorzej niż ktokolwiek w tym serialu
Co ona tam wie o miłości - wydawałoby się, że to perfekcyjny ekspert w tej dziedzinie: tyle razy Stefa, Taylor i inni przeszkadzali jej w związaniu się z Ridgem, ostatnio również Eric, jeżeli chodzi o związek jej i Thorne'a. Powinna wiedzieć, że nie należy przeszkadzać innym w miłości, spiskować za czyimiś plecami. Ona jest jednak stuknięta i samolubna
Jej dać zawsze to, czego chce, ale innym to nie
Sceny z Morgan są naprawdę wspaniałe
Tim nie ma swojego rozumu: śpiewa, jak mu Morgan zagra
Twarz Taylorki próbującej wydostać się z piwnicy spowodowało poczucie, że oglądam jakiś horror, albo triller
Świetnie zrobione były te sceny 
Żal mi było Amber i małego, kiedy stali i czekali, aż Królewicz Rick zwróci na nich uwagę
I zaraz sobie na imprezę poszedł
. Na miejscu Amber, zostawiłbym tego szczeniaka i zamieszkał na dobre z Deaconem. Facet się zmienił: może nie jest bardzo wykształcony i bogaty, ale on zadbałby o rodzinę.
P.S. Brooke ma nie pokolei w głowie, skoro uważa zawody sportowe za najważniejszą sprawę w życiu swojego syna
; nie wspiera go w decyzji, którą podjął, lecz postępuje wręcz przeciwnie.
Sceny z Morgan są naprawdę wspaniałe
Żal mi było Amber i małego, kiedy stali i czekali, aż Królewicz Rick zwróci na nich uwagę
I zaraz sobie na imprezę poszedł
P.S. Brooke ma nie pokolei w głowie, skoro uważa zawody sportowe za najważniejszą sprawę w życiu swojego syna
Taka jest właśnie mentalność Brooke. Niech jej syna lepiej nadal gra sobie w tenisa, upija się piwem i zalicza na studiach kolejne panienki, niż założy rodzinę, dla której przecież był w stanie tyle poświęcić (przypominam walkę z CJ'em).PetroPython pisze: P.S. Brooke ma nie pokolei w głowie, skoro uważa zawody sportowe za najważniejszą sprawę w życiu swojego syna![]()
; nie wspiera go w decyzji, którą podjął, lecz postępuje wręcz przeciwnie.
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Lepiej bym tego nie ująłmucha331 pisze:Taka jest właśnie mentalność Brooke. Niech jej syna lepiej nadal gra sobie w tenisa, upija się piwem i zalicza na studiach kolejne panienki, niż założy rodzinę, dla której przecież był w stanie tyle poświęcić (przypominam walkę z CJ'em).PetroPython pisze: P.S. Brooke ma nie pokolei w głowie, skoro uważa zawody sportowe za najważniejszą sprawę w życiu swojego syna![]()
; nie wspiera go w decyzji, którą podjął, lecz postępuje wręcz przeciwnie.
Skoro o takim życiu marzy dla swojego syna
Zajedwabisty tekst kiedy Eric pyta "Co to jest?" patrząc na zdjęcia Ricka i Amandy, a Brooke na to "po prostu się bawią"! Eee.. byłem zdegustowany. Sam mam może trochę staroświeckie podejście do tych spraw, i trudno mi ciepło myśleć o kimś kto traktuje całowanie się na łóżku jako zabawę dobrą na studenckich imprezach.
Taylor <3
Chciałabym poruszyć temat Brooke, bo ostatnio jej zachowanie doprowadza mnie do szaleństwa. Jakim prawem Ona ktraktuje tak Amber? Poza tym...czy ma do tego jakieś dowody poza głupimi zdjęciami? Twierdzi, że to Amber zabrała Rickowi młodość, o.k...ale czy Amber zmusiła Ricka, żeby poszedł z nią do łóżka? Pamiętacie ich pierwszy raz? Następnie czy zmusiła go do ślubu? Pamiętam jak usłyszała kiedyś rozmowę Ricka z CJem, który mówił coś o Kim, potem powiedziała, że nie musi się z nią żenić, ale to On zadecydował. A teraz? Czy Amber go zmusza do czegoś? On sam chce z nią być i jak już wspomniał kocha Amber i dziecko i jest z nią szczęśliwy. Więc czemu Brooke gada takie głupoty
Dlaczego mówi Amber, że Rick jest z nią tylko o dziecko? Nie przypominam sobie, żeby On coś takiego powiedział. Szkoda, że Brooke nie myśli o tym, czego Rick chce, o tym co naprawdę jest dla Ricka najlepsze. Być może dla niej ważniejsze są imprezy itd...ale dla Ricka nie!
Zastanawiam się czy Tim naprawdę zmądrzał...
Zastanawiam się czy Tim naprawdę zmądrzał...
Nie będę oryginalny, ale zachowanie Brooke jest doprawdy żenujące. Nie jestem fanem Amber ani jej związku z Rickiem, ale gołym okiem widać, że Rickowi zależy zarówno na pannie Moore jak i na małym Ericku. Sam zresztą powiedział dziś Stephanie, że fajnie było się zabawić, ale ważniejsza jest dla niego Amber i dziecko. Natomiast Brooke postępuje teraz karygodnie, razem z Thornem (Logan go chyba zahipnotyzowała, stał się pantoflarzem, przytakuje jej na każdym kroku) oraz Erickiem (a zachowywał się naprawdę w porządku gdy nie chciał dopuścić do ślubu Brooke i Thorna). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Brooke robi takie świnstwa swojemu synowi zaraz po "pogodzeniu się" z Królową. Mam nadzieję,że ta ich "przyjaźń" szybko się zakończy, bo Brooke postępuje zupełnie inaczej niż Stephanie - zamiast chronić rodziny (jak zapewniała), tylko i wyłącznie ją niszczy. Przykre to
Tim jest beznadziejny, zamiast wypuścić Taylor ze Steffy od razu, nie wiem po co on gdzieś poszedł
Teraz to ma już przechlapane
Wizja Morgan była śmieszna, ja wiem, że Ridge jest idiotą, ale na szczęście nie aż takim 
Tim jest beznadziejny, zamiast wypuścić Taylor ze Steffy od razu, nie wiem po co on gdzieś poszedł
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
Ojjj.....dzisiaj było to co lubiłem najbardziej czyli....okrzyki Amber.Już dawno nie można było posłuchać jej na tak wysokich tonach.
Swoją drogą tekst Brooke "Odebrałaś mu jego niewinność..."
był tak głupi i szyderczy,że o mało co się nie ucusiłem ze śmiechu.
Ogólnie to ciekawie było - Morgan jak zwykle seksowna,i to coraz bardziej.Jej umizgiwania wyglądają ciekawie.
A tymczasem zobaczyłem,że fajnei by Brooke wyglądała z Deaconem - dwójka intrygantów serialowych hehe
Swoją drogą tekst Brooke "Odebrałaś mu jego niewinność..."
Ogólnie to ciekawie było - Morgan jak zwykle seksowna,i to coraz bardziej.Jej umizgiwania wyglądają ciekawie.
A tymczasem zobaczyłem,że fajnei by Brooke wyglądała z Deaconem - dwójka intrygantów serialowych hehe
Myślę że rozmowa nic by tu nie pomogła. Brooke chodzi o to żeby rozbić związek Ricka bo Amber "jest złą intrygantką, nieodpowiednią kobietą, głupią prostaczką ze slumsów" a przykrywa się tylko argumentem że Rick nie będzie mógł się upijac i sypiać co noc z inną dziewczyną...paulincia pisze:Szkoda tylko, że Brooke najpierw nie porozmawiała z Rickiem i nie dowiedziała się czego on chce, czego potrzebuje i jak chce żyć...w końcu to nie jej, a jego życie i to właśnie ona mu wszystko odbiera...
Rick to sam nie wie czego chce, najpierw zachowuje się tak jakby przestało mu zależeć na Amber idziecku (zachowanie przed wyjazdem i po powrocie, chociażby na lotnisku), a teraz nagle mówi Stephanie jak to on strasznie kocha Amber i że ona i mały Eric są jego największym szczęsciem. Niech się w końcu zdecyduje.
A ja już myślałam że udusze Ridga, ale to na szczęscie była tylko fantazja Morgan
Tim wreszcie zmądrzał.
Ciekawe co zrobi Morgan bedzie się z nimi bić?
Brooke się ciągle powtarza.
Najlepsze jest to,że okazało sie dziś że jej synuś myśli zupełnie odwrotnie
(chociaż kto go tam wie). Wredna Amber odebrała mu niewiność (tekst roku w wykonaniu Brooke
) A on co robił z tą Amandą na łożku "tylko się bawili". Długo go do tego nie musiała zachęcać. 
Brooke już się nie mogła doczekac kiedy Amber otoworzy ta kopertę, aby zobaczyc jej minę.
A ja już myślałam że udusze Ridga, ale to na szczęscie była tylko fantazja Morgan
Tim wreszcie zmądrzał.
Brooke się ciągle powtarza.
Brooke już się nie mogła doczekac kiedy Amber otoworzy ta kopertę, aby zobaczyc jej minę.




