Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

FanStefci pisze:Brooke zachowuje się teraz tak jak przez lata w stosunku niej zachowywała się Stephanie. I, co ciekawe, Ci którzy zawsze wylewali z tego powodu na Stefę wiadro pomyj, teraz nie widzą w zachowaniu Brooke nic złego. ::rad:: Klasyczny przykład podwójnych standardów. ::krzyw::
Dokładnie :!:
Przecież Rick to dorosły facet!
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

FanStefci pisze:Brooke zachowuje się teraz tak jak przez lata w stosunku niej zachowywała się Stephanie. I, co ciekawe, Ci którzy zawsze wylewali z tego powodu na Stefę wiadro pomyj, teraz nie widzą w zachowaniu Brooke nic złego. ::rad:: Klasyczny przykład podwójnych standardów. ::krzyw::
Stephanie knuła wielkie intrygi i rozbijała stabilne i szczęśliwe związki. Miała swoje fobie. Jak to się ma do tego co robi Brooke?
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

To co mnię razi to stosunek Brooke do Małego Erica. Ona wogóle nie traktuje go jak członka rodziny, nie interesuje się tym dzieckiem. Zresztą, co by ją obchodził jakiś bahor, w końcu to nie dziecko Ricka. :roll: Widać nie przyjmuje do wiadomości że Rick kocha to dziecko. Mały Eric stanowi dla niej następną przeszkodę w zrujnowaniu związku Ricka i Amber.
Tak to odczuwam.

[ Dodano: 2007-04-20, 22:00 ]
LoLex pisze:
FanStefci pisze:Brooke zachowuje się teraz tak jak przez lata w stosunku niej zachowywała się Stephanie. I, co ciekawe, Ci którzy zawsze wylewali z tego powodu na Stefę wiadro pomyj, teraz nie widzą w zachowaniu Brooke nic złego. ::rad:: Klasyczny przykład podwójnych standardów. ::krzyw::
Stephanie knuła wielkie intrygi i rozbijała stabilne i szczęśliwe związki. Miała swoje fobie. Jak to się ma do tego co robi Brooke?
Stephanie przynajmniej miała jakiś konkretny powód dla którego rozbijała związki a Brooke musi zniszczyć Ricka i Amber bo panna Moore jest "nieinteligentną bidulką ze slumsów która pozbawi Ricka wolności". :roll:
Ostatnio zmieniony 2007-04-20, 22:02 przez Cosmo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Cosmo pisze:To co mnię razi to stosunek Brooke do Małego Erica. Ona wogóle nie traktuje go jak członka rodziny, nie interesuje się tym dzieckiem. Zresztą, co by ją obchodził jakiś bahor, w końcu to nie dziecko Ricka. :roll: Widać nie przyjmuje do wiadomości że Rick kocha to dziecko. Mały Eric stanowi dla niej następną przeszkodę w zrujnowaniu związku Ricka i Amber.
Tak to odczuwam.
A nie martwi Cię stosunek CJ'a (męża Becky) do Małego Eryka. W ogóle zapomniał o nim. A co z dziadkami Małego Eryka? A Amber? Sama nie wie co robi. Od mieszkania CJ'a do Deacona. No ale normalnie jest z Rickiem. W między czasie naraża dziecko na kontakt z narkotykami. Brooke jest tu ostatnią osobą, która miałaby się do czegoś poczuwać.
Awatar użytkownika
FanStefci
Posty: 1654
Rejestracja: 2006-07-19, 21:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: FanStefci »

LoLex pisze:Stephanie knuła wielkie intrygi i rozbijała stabilne i szczęśliwe związki. Miała swoje fobie. Jak to się ma do tego co robi Brooke?
Brooke robi właśnie to samo. Nie wiem jak można tego nie zauważać. :roll:
Steph is da gangsta!! 8) Spoiler: http://www.youtube.com/watch?v=YdSNyGA2Gn8 8)
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

LoLex pisze:A nie martwi Cię stosunek CJ'a (męża Becky) do Małego Eryka. W ogóle zapomniał o nim. A co z dziadkami Małego Eryka? A Amber? Sama nie wie co robi. Od mieszkania CJ'a do Deacona. No ale normalnie jest z Rickiem. W między czasie naraża dziecko na kontakt z narkotykami. Brooke jest tu ostatnią osobą, która miałaby się do czegoś poczuwać.
Amber jako jedyna jest z dzieckiem od początku..Ona i Rick...reszta o małym zapomniała :roll: No i Stephanie jeszcze się nim interesuje
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Cosmo pisze: Stephanie przynajmniej miała jakiś konkretny powód dla którego rozbijała związki a Brooke musi zniszczyć Ricka i Amber bo panna Moore jest "nieinteligentną bidulką ze slumsów która pozbawi Ricka wolności". :roll:
Amber sama sobie zapracowała na taką opinię u Brooke. Okradła ją. Przez prawie rok kłamała, że dziecko jest Ricka. Potem miała sprawę naroktykową.

Gdyby Amber chciała to porozmawiałaby stanowczo z Rickiem o ich przyszłości, ale ona udaje przed wszystkimi niewiniątko albo rzeczywiście tak ciężko i wolno dochodzi do wniosków.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

FanStefci pisze:
LoLex pisze:Stephanie knuła wielkie intrygi i rozbijała stabilne i szczęśliwe związki. Miała swoje fobie. Jak to się ma do tego co robi Brooke?
Brooke robi właśnie to samo. Nie wiem jak można tego nie zauważać. :roll:
Stephanie knuła i intrygowała przez co rozwalała związki a Brooke uwodząc je niszczyła. Są kwita. :roll:
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

W całej rozmowie między Brooke a Amber stałem po stronie Amber. Brooke kompletnie się myli, co do priorytetów Rick'a. On sam uważa, że jego pocałunek z Amandą był incydentem i nie warto się nim przejmować. Annnio, Rick chyba zdecydował - powiedział Stephanie, jakie są jego najważniejsze cele. Mam tylko nadzieję, że pod tym względem będzie konsekwentny.
Podobała mi się dziś Amber. Zaskoczył mnie Deacon, który prawie się nie wtrącał. Ale znając go - to chyba zbierał argumenty by znów mącić Amber w głowie. I straszyć ją zdradzającym Rickiem, w ten sposób wyeliminowałby konkurenta.
Tim poszedł po rozum do głowy i umożliwił spotkanie Taylor z Steffi. Tylko, że robił to zdecydowanie za wolno. Tak wolno, że pomysłowa Morgan zdążyła wrócić z "randki" z Ridge'em. :D :D
Ridge skutecznie opierał się zalotom Morgan. Te jej marzenia o całowaniu Ridge'a ::plask wczolo:
Czekam na poniedziałek. Może być ciekawie. :D
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

LoLex pisze:... Potem miała sprawę naroktykową....
Oglądasz Modę czy tylko udajesz? ::chytry:: Przecież to nie była wina Amber! Skąd mogła wiedzieć, że jakaś lafirynda jej podrzuci narkotyki? :?
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

anka_ pisze:
LoLex pisze:... Potem miała sprawę naroktykową....
Oglądasz Modę czy tylko udajesz? ::chytry:: Przecież to nie była wina Amber! Skąd mogła wiedzieć, że jakaś lafirynda jej podrzuci narkotyki? :?
Brooke i tak dalej pewnie święcie wierzy że to Amber miała narkotyki. ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

FanStefci pisze:
LoLex pisze:Stephanie knuła wielkie intrygi i rozbijała stabilne i szczęśliwe związki. Miała swoje fobie. Jak to się ma do tego co robi Brooke?
Brooke robi właśnie to samo. Nie wiem jak można tego nie zauważać. :roll:
A co to za związek, w którym jedno się wstydzi drugiego przy znajomych, a drugie ma problemy, że nie pasuje. Jaki to stabilny związek, jeśli Amber mieszka z Deaconem? Rick gdzieś wyjeżdża i całuje się z obcą. :roll:
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

LoLex pisze:A co to za związek, w którym jedno się wstydzi drugiego przy znajomych, a drugie ma problemy, że nie pasuje. Jaki to stabilny związek, jeśli Amber mieszka z Deaconem? Rick gdzieś wyjeżdża i całuje się z obcą. :roll:
Jeżeli Brooke jest pewna, że tych dwoje nie ma szans to dlaczego nie zostawi tego tak jak jest i nie zajmie się swoim nowym mężem?

Widzocznie Thorne zaczyna się jej już nudzić i szuka innej rozrywki... 8)
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

anka_ pisze: Jeżeli Brooke jest pewna, że tych dwoje nie ma szans to dlaczego nie zostawi tego tak jak jest i nie zajmie się swoim nowym mężem?

Widzocznie Thorne zaczyna się jej już nudzić i szuka innej rozrywki... 8)
Też bym ich zostawił na jej miejscu, ale Brooke się przejmuje i widzi, że Rick tak naprawdę sam nie wie, czego chce i może się pogubić. Poza tym zauważyłaś żeby on mówił Brooke coś o sobie i Amber? Jeżeli są szczęśliwi, choć wg mnie nie są, to niech teraz Amber pójdzie do Ricka, odbędzie z nim stanowczą rozmowę, a potem niech oboje idą do Brooke i przekonają ją o swoim szczęściu i o tym, że tak naprawdę są jedną, szczęśliwą rodziną (choć Amber mieszka u Deacona, a Rick się całuje z inną na wyjeździe).
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

LoLex przecież wiesz czemu Ona mieszka u Deacona :roll:
Zablokowany