W całej rozmowie między Brooke a Amber stałem po stronie Amber. Brooke kompletnie się myli, co do priorytetów Rick'a. On sam uważa, że jego pocałunek z Amandą był incydentem i nie warto się nim przejmować. Annnio, Rick chyba zdecydował - powiedział Stephanie, jakie są jego najważniejsze cele. Mam tylko nadzieję, że pod tym względem będzie konsekwentny.
Podobała mi się dziś Amber. Zaskoczył mnie Deacon, który prawie się nie wtrącał. Ale znając go - to chyba zbierał argumenty by znów mącić Amber w głowie. I straszyć ją zdradzającym Rickiem, w ten sposób wyeliminowałby konkurenta.
Tim poszedł po rozum do głowy i umożliwił spotkanie Taylor z Steffi. Tylko, że robił to zdecydowanie za wolno. Tak wolno, że pomysłowa Morgan zdążyła wrócić z "randki" z Ridge'em.
Ridge skutecznie opierał się zalotom Morgan. Te jej marzenia o całowaniu Ridge'a
Czekam na poniedziałek. Może być ciekawie.
