Bieżące odcinki cz. 1
Taylor wyglądała jak jakiś morderca z horroru
Brooke uważa, że nie ma takiej potrzeby by rozmawiać z Rick’iem przecież jako matka to ona wie wszystko jak najlepiej.paulincia pisze:Szkoda tylko, że Brooke najpierw nie porozmawiała z Rickiem i nie dowiedziała się czego on chce, czego potrzebuje i jak chce żyć...w końcu to nie jej, a jego życie i to właśnie ona mu wszystko odbiera...
Miałam nadzieję, że Tim pomoże Taylor. A tu wróciła Morgan.
Dobrze, że jutro już niedziela i do poniedziałku nie daleko.
Myślę, że Amber zanim podejmie jakąkolwiek decyzję to pogada z Rick’iem.
Nie szkodzi, że Rick nie umiałby grać w bilard, Amber by go nauczyła
I o to chodzi. Nic ich prawie nie łączy, żadne nie interesuje się tym co robi drugie. Ja też nie umiałam grać w bilard i mój chłopak mnie nauczył i fajna była nawet sama taka nauka. Nie chodziło mi też, że Amber ma być specem od gry w tenisa, ale nawet nie rozszyfrowała skrótu MVP, przecież to się samo narzucało, zwłaszcza podane w kontekście wygrania turnieju
Śmiech na sali i tyle 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Zgadzam się z Wiwi w 100%.wiwi pisze:I vice versa, Ci którzy wtedy najeżdżali na Brooke i bronili Stefy, że chce przegonić taką podłą intrygantkę, której zależy tylko na kasie teraz nie bronią BrookeFanStefci pisze:Brooke zachowuje się teraz tak jak przez lata w stosunku niej zachowywała się Stephanie. I, co ciekawe, Ci którzy zawsze wylewali z tego powodu na Stefę wiadro pomyj, teraz nie widzą w zachowaniu Brooke nic złego.Klasyczny przykład podwójnych standardów.
Podwójne standardy mówisz...
Najlepszy tekst miesiąca padł dziś z ust Amber "A co to jest MVP?"Na głupszą Rick już nie mógł trafić
W ogóle to ciekawe, że niby Amber tak dba o Ricka, szykuje mu transparenty na powrót (co i tak było strasznie obciachowe) a w ogóle nie interesuje się pasjami swojego chłopaka. Ten wyjątkowy brak wiedzy o tenisie i bez tego był przegięciem
----------------------------------------------
Bardzo mnie ciekawi, co wydarzy się w piwnicy Morgan. Jeżeli Tim wziął stronę Taylor, to we dwójkę powinni dać radę Morgan. Zapomniałem napisać, że we wczorajszych odcinkach Morgan była pięknie ubrana i miała bardzo ładną fryzurę.
- no to chyba pytanie do ustawodawcy a nie użytkowników forumCosmo pisze:Ludzie, czy wiek musi decydować o tym kiedy się żenić...!?
- Ana... no gratuluję... w przypadku obu sióstr jak i ich mężów musiał wypowiedzieć się sądana pisze:Tak apropos, wracając do normalnego życia, to moje dwie starsze siostry wyszły za mąż w wieku 17 lat za mąż, za równie tyle mającymi wówczas lat mężami i są wszyscy szczęśliwi
Ależ oczywiście, ze rodzice nie powinni absolutnie w nic się wtrącaćanka_ pisze:Oczywiście, że robipaulincia pisze:Nie robi nic złego?LoLex pisze:Ja np. nie bronię Brooke, bo nie mam przed czym.Wg mnie nie robi nic złego.
Rodzice nie powinni się wtrącać w życie swoich dorosłych dzieci - a już na pewno w sprawy sercowe
Powinni tylko dać dzieciom kasę na wszystko i ....spadać.
A szczególnie jak trafi się taka prymitywna oszustka jak słodka Amber, to rodzice powinni być dumni i szczęśliwi z wyboru swojego dzieciątka, które się zakochało i musi natychmiast się żenić. Jak można zabraniać takiego szczęścia. ?
Trzeba zamknąć buzię i wziąć drugi etat, zeby dzieciom dostarczyć środków na to szczęście.
I tyle.
Faktycznie ta Brooke jest paskudna, bo się stawia jakoś dziwnie zamiast podziwiać wybór przygłupiego syneczka
-
Ryan Lavery
Boldfanko, nikt nie potrafi mnie tak rozbawić jak Ty o 2.00 w nocy hehe.. Świetny post!Boldfanka pisze:Ależ oczywiście, ze rodzice nie powinni absolutnie w nic się wtrącaćanka_ pisze:Oczywiście, że robipaulincia pisze:Nie robi nic złego?LoLex pisze:Ja np. nie bronię Brooke, bo nie mam przed czym.Wg mnie nie robi nic złego.
Rodzice nie powinni się wtrącać w życie swoich dorosłych dzieci - a już na pewno w sprawy sercowe
![]()
Powinni tylko dać dzieciom kasę na wszystko i ....spadać.
A szczególnie jak trafi się taka prymitywna oszustka jak słodka Amber, to rodzice powinni być dumni i szczęśliwi z wyboru swojego dzieciątka, które się zakochało i musi natychmiast się żenić. Jak można zabraniać takiego szczęścia. ?![]()
Trzeba zamknąć buzię i wziąć drugi etat, zeby dzieciom dostarczyć środków na to szczęście.![]()
I tyle.
Faktycznie ta Brooke jest paskudna, bo się stawia jakoś dziwnie zamiast podziwiać wybór przygłupiego syneczka![]()
Pewnie ,że świetny post . Na życie trzeba patrzeć relanie ,a nie pozwalać dzieciom na wszystko .Martin - fan Bree pisze:Boldfanko, nikt nie potrafi mnie tak rozbawić jak Ty o 2.00 w nocy hehe.. Świetny post!Boldfanka pisze:Ależ oczywiście, ze rodzice nie powinni absolutnie w nic się wtrącaćanka_ pisze:Oczywiście, że robipaulincia pisze:Nie robi nic złego?LoLex pisze:Ja np. nie bronię Brooke, bo nie mam przed czym.Wg mnie nie robi nic złego.
Rodzice nie powinni się wtrącać w życie swoich dorosłych dzieci - a już na pewno w sprawy sercowe
![]()
Powinni tylko dać dzieciom kasę na wszystko i ....spadać.
A szczególnie jak trafi się taka prymitywna oszustka jak słodka Amber, to rodzice powinni być dumni i szczęśliwi z wyboru swojego dzieciątka, które się zakochało i musi natychmiast się żenić. Jak można zabraniać takiego szczęścia. ?![]()
Trzeba zamknąć buzię i wziąć drugi etat, zeby dzieciom dostarczyć środków na to szczęście.![]()
I tyle.
Faktycznie ta Brooke jest paskudna, bo się stawia jakoś dziwnie zamiast podziwiać wybór przygłupiego syneczka![]()
Ashlar - dobrze powiedziane .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Mam nadzieję,że cała intryga obróci się przeciwko Brooke i wtedy zobaczymy czy Rick będzie taki zadowolony z tego co zrobiła jego matka
Rozumiem,że powinna doradzać i pomagać mu w życiu,ale nie decydować za niego!!Poza tym ona jak sama potrzebowała jego akceptacji ze względu na związek z Thorne'm to nawet i Amber jakoś zaakceptowała,a teraz gdy ma to czego chciała to po co się liczyć z uczuciami syna skoro swoje potrzeby już zaspokoiła? 
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Chyba po tej intrydze będzie coraz mniej wielbicieli Brooke na tym forum...
Ja się nie wtrącam w to, bo obydwóch pań nie lubię. Zdenerwowało mnie jednak, kiedy Brooke nazwała Amber dziwką.
Ja się nie wtrącam w to, bo obydwóch pań nie lubię. Zdenerwowało mnie jednak, kiedy Brooke nazwała Amber dziwką.
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Widzę, że obrońcy czci biednej, potępianej, nierozumianejBoldfanka pisze: Ależ oczywiście, ze rodzice nie powinni absolutnie w nic się wtrącać![]()
Powinni tylko dać dzieciom kasę na wszystko i ....spadać.
A szczególnie jak trafi się taka prymitywna oszustka jak słodka Amber, to rodzice powinni być dumni i szczęśliwi z wyboru swojego dzieciątka, które się zakochało i musi natychmiast się żenić. Jak można zabraniać takiego szczęścia. ?![]()
Trzeba zamknąć buzię i wziąć drugi etat, zeby dzieciom dostarczyć środków na to szczęście.![]()
I tyle.
Faktycznie ta Brooke jest paskudna, bo się stawia jakoś dziwnie zamiast podziwiać wybór przygłupiego syneczka![]()
przez takich ciemniaczków jak ja, słodkiej Brooke "ożywają"
i bronią jej pod osłoną nocy
Ciekawe dlaczego??
Boldfanko - to, że syneczek (Rick) jest przygłupi, to w dużej
mierze również zasługa mamusi (niewinnej Brooke).
W końcu wiele dziedziczymy po rodzicach.
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Amber już od dawna nie jest prymitywną oszustką i już niejednokrotnie udowodniła, że ma o niebo lepsze serce niż Brooke. Najważniejsze jest dla niej dziecko, jego dobro i szczęście Rick'a, który niestety tego nie docenia. A Brooke ? Tradycyjnie myśli tylko o sobie. Kiedy potrzebowała błogosławieństwa dzieci, rzuciła sie Amber w ramiona, a kiedy po raz kolejny jest już panią Forrester, intryguje za plecami własnego dziecka. Oby Rick jak najszybciej poznał prawdę!
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Mucha jak dobrze, że jeszcze ktoś tu pisze obiektywniemucha331 pisze:Amber już od dawna nie jest prymitywną oszustką i już niejednokrotnie udowodniła, że ma o niebo lepsze serce niż Brooke. Najważniejsze jest dla niej dziecko, jego dobro i szczęście Rick'a, który niestety tego nie docenia. A Brooke ? Tradycyjnie myśli tylko o sobie. Kiedy potrzebowała błogosławieństwa dzieci, rzuciła sie Amber w ramiona, a kiedy po raz kolejny jest już panią Forrester, intryguje za plecami własnego dziecka. Oby Rick jak najszybciej poznał prawdę!
Czytając wasze posty jestem w szoku
Wychodzi na to, że Amber to szmata
, Brooke to wspaniała kochająca matka
, Rick zaś jest biednym małym chłopcem za którego matka musi podejmować wszystkie decyzje.
Denerwuje mnie, że idealizujecie jej postępowanie.
Wypominacie tylko błędy Amber a Brooke taka święta

Wychodzi na to, że Amber to szmata
Denerwuje mnie, że idealizujecie jej postępowanie.
Wypominacie tylko błędy Amber a Brooke taka święta
-
Ryan Lavery









