Bieżące odcinki cz. 1
Ja się od razu zorientowałam, że Ridge coś podejrzewa.
Poza tym jak mógł nie podejrzewać, kiedy Morgan co chwilę wypytywała go: "Wierzysz mi? Wierzysz mi? Ale na pewno mi wierzysz?"
Ech... szkoda, że długo nie zobaczę Taylor, Morgan i Ridge`a.
Ciekawa jestem rozwinięcia tego wątku.
Trochę to dziwne, że Morgan wszystkie kłamstewka wymyśliła na miejscu.
Widać, że ma wprawę. 
Poza tym jak mógł nie podejrzewać, kiedy Morgan co chwilę wypytywała go: "Wierzysz mi? Wierzysz mi? Ale na pewno mi wierzysz?"
Ech... szkoda, że długo nie zobaczę Taylor, Morgan i Ridge`a.
Trochę to dziwne, że Morgan wszystkie kłamstewka wymyśliła na miejscu.
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Już myslałem że Ridge (moja mama oglądając MNS dziś nazwała go dupkiem) jest taki głupi że znów uwierzy w bajeczki Morgan ale jednak uruchomił swoje szare komórki i zaczął coś podejrzewać. Brawa dla Ridge'a!
Wielka Brooke się znalazła, i ona niby będzie pouczać syna o miłości, kobieta która miała pięć ślubów, Ridge, Eric, Thorne i chyba jeszcze Grant to byli 'ci jedyni'. Ciekawe ilu ich jeszcze będzie mieć.
Fajne sceny Deacon/Amber/Deryl.
Wielka Brooke się znalazła, i ona niby będzie pouczać syna o miłości, kobieta która miała pięć ślubów, Ridge, Eric, Thorne i chyba jeszcze Grant to byli 'ci jedyni'. Ciekawe ilu ich jeszcze będzie mieć.
Fajne sceny Deacon/Amber/Deryl.
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Okazało się, że Ridge nie jest taki głupiutki, jak się wszystkim wydawało
Udawał przed Morgan, że wierzy w jej idiotyczną historię - do dopiero coś; on przed kimś udawał
Rick&Steph&Brooke->NUDA
Brooke w kółko opowiada, że to zrobiła dla dobra rodziny, Stepha że dzieci się kochają i nie należy im przeszkadzać
itp., itd.
Fajnie, że pojawił się Daryl
Ja myślałem, że Amber rzeczywiście jest taka odważna, że mu ścięła kitę, a ona chciała sprowokować Deacona do bójki z Darylem
. Może chciała się przekonać, kto wygra
Małe porównanie:
Kiedy żona Ridge zniknęła, kochający mąż długo zwlekał z wynajęciem detektywa, by ją odnaleźć, a Rick natychmiast poleciał po detektywa. A tymczasem oni przecież wybrali się tylko do Las Vegas - czy on nie przesadza

Fajnie, że pojawił się Daryl
Małe porównanie:
Kiedy żona Ridge zniknęła, kochający mąż długo zwlekał z wynajęciem detektywa, by ją odnaleźć, a Rick natychmiast poleciał po detektywa. A tymczasem oni przecież wybrali się tylko do Las Vegas - czy on nie przesadza
Wrażenia po drugim odcinku: Amber i Deacon są świetni.
Nie żebym popierał ich jako parę, ale mogliby być dobrymi kumplami.
Deacon improwizując przemowę jako zwycięzca w konkursie na największego nieudacznika był prześmieszny.
Scenki z Darylem trochę naciągane. Wtedy też Deacon robił groźne miny i się stawiał, a jednak staruszek go stłukł. A teraz co? Przestraszył się, że Amber go oskalpuje?
Stephanie się świetnie ostatnio zachowuje.
Widać, że mimo odmiennej opinii od Brooke, stara się za wszelką cenę zachować pokój między nimi i dostrzega, że Brooke zrobiła to co zrobiła w dobrych intencjach. Kiedyś Stefcia by zbeształa Brooke, a teraz ją nawet broni przed wściekłym Rickiem. Ave Cesarzowa!

Deacon improwizując przemowę jako zwycięzca w konkursie na największego nieudacznika był prześmieszny.
Scenki z Darylem trochę naciągane. Wtedy też Deacon robił groźne miny i się stawiał, a jednak staruszek go stłukł. A teraz co? Przestraszył się, że Amber go oskalpuje?
Stephanie się świetnie ostatnio zachowuje.
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
Rick wyglądał dzisiaj bardzo ładnie... przynajmniej w drugim odcinku wydał mi się bardzo ładny
to duszenie Morgan niezbyt mi się podobało, bo oglądałem dzisiaj nieprzyjemny film i nie chcę ciąglę oglądać takich nieprzyjemnych rzeczy
zresztą już w poniedziałek nie podobało mi się to duszenie
brutalna ta Moda....
No właśnie nie widziałam końcówki 2 odcinka, i zapowiadało się, że Ridge łyka jak młody pelikan
. Ale fajnie, bo z waszych komentarzy wynika że jednak nie dał się nabrać. Nareszcie, bo przydługo Taylor jest w niewoli.
Jak Brooke mnie wkurza. Po prostu niemoc, bezsilność. Ona nie jest w stanie zobaczyć, że krzywdzi syna!
Też mnie zastanowił, że Amber jednym ruchem obcięła spory kucyk. To nie nóż, to japońska katana!
Ale odwagę dziewczyna ma!
Jak Brooke mnie wkurza. Po prostu niemoc, bezsilność. Ona nie jest w stanie zobaczyć, że krzywdzi syna!
Też mnie zastanowił, że Amber jednym ruchem obcięła spory kucyk. To nie nóż, to japońska katana!
Ale odwagę dziewczyna ma!
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska






