Potem jak weszła Stephanie i tak specjalnie zaczęły przytulać się z Amber też było dobre.
Rick to rzeczewiście jakiś rozkapryszony dzieciak nie podobało mi się dziś jego zachowanie, krzyczy na adwokata i domaga się od niego cudów, bo Amber nie może już dłużej być z Deaconem i koniec!
Brooke jak tak dalej bedzie postępować to nie tylko w sprawie Amber i Ricka osiągnie odrotny od zamierzonego skutek, ale także coraz skuteczniej dzieli znowu rodzinę już trzy osoby zaczynają odwracać się od niej.






