Zgadzam się że Deacon nie jest Amber objętny zżyli się ostatnio i zaprzyjaźnili, ale Amber go nie kocha jak domniema Brooke, a to jest różnica. Uważam, że Amber popełniła błąd w tym pokoju hotelowym, za szybko uległa Deaconowi ale nie na pewno z tego powodu, ze kocha Deacona, była skołowana całą sytuacją, załamana, nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć, a Deacon umiejętnie wykorzystał okazję. Cały czas wmawiał Amber, że Rick ma ją gdzieś, że nawet nie wytłumaczył się z zdjęc, że jej nie szanuje i że napewno znajdzie sobie inną lepszą kandydatkje na żonę niż Amber , wykształconą, bogatą itd. Pozatym cały czas mówił jej, że nikt jak on jej nie pokocha, że on zrobi dla niej wszytko, że tylko on ją rozumie, że przy nim znajdzie szczęście itd. itp. No i Amber uległa niestety.wiwi pisze:Domysły. które trafiały w sednoDeacon nie jest Amber obojętny, gdyby Rick nie wtargnął do pokoju hotelowego wszyscy wiemy co by się stało. I to tyle z tą wielką miłością Ricka i Amber
Bieżące odcinki cz. 1
Racja,poza tym Rick też leżał z Amanda na łóżku i się z nią całował (tyle tylko, że był wówczas zaręczonyTiril pisze:Amber w hotelu nie uległa Deaconowi z miłości, po prostu potrzebowała kogoś, a D. to wykorzystał po prostu. I co więcej -on zdaje sobie sprawę z tych powodów.
Tylko bardziej utwierdzacie mnie w tym, że między nimi nie ma miłości. Oboje całowali się w łóżku z innymi. Tyle, że między Amber i Deaconem była znacznie gorętsza atmosfera. Rick i Amanda tylko się pocałowali, Amber za to już ujeżdżała Deacona 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
No i prawie zawsze chodzi też o Lityl ErikSzogunka pisze:Amber zawsze miała kłopoty związane z nadmiarem. Zawsze co najmniej 2 amantów się wokół niej kręciło. Jedyną niezmienną jest mdły Rick, a Usher, C.J., Deacon mają tylko ubarwiać jej potyczki miłosne
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Denerwowało mnie to już z Brooke, ci wszyscy faceci, których po kolei rzucała i "tak naprawdę nie kochała, bo dla niej liczył się tylko Ridge" bleee... Jakie to było przewidywalne, że po kolei będą odpadali. Teraz to samo jest z Amber. Mniej by mnie to wkurzało, gdyby Ridge i teraz Rick byl fajniejszymi facetami niż ci, którym dostaje się kop w dupę, ale oni niestety przegrywają z tymi "epizodycznymi".
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Amber dzisiaj wyglądała tak dziwnie, nie podobała mi się
Świetnie jest patrzeć na szczęśliwego Ridge'a, Taylor i dzieci
Dziwne, że Steffy ma dłuższe włosy, niż miała i to jest widoczne 
I znów namiętne pocałunki Taylor i Ridge'a nie mają końca
Forresterowie mnie dziś nieźle wkurzyli, że chcą wykiwać Deacona
Mam nadzieję, że tego nie zrobi...
Świetnie jest patrzeć na szczęśliwego Ridge'a, Taylor i dzieci
I znów namiętne pocałunki Taylor i Ridge'a nie mają końca
Forresterowie mnie dziś nieźle wkurzyli, że chcą wykiwać Deacona
Dziś wreszcie Eryk zwrócił uwagę, na coś ważnego- że Eryczek na tym wszystkim najbardziej cierpi.Ciekawe ile nad tym myślał, za 20 odcinków może ktoś następny o tym pomyśli, jakiś Ridge albo ta ciemnoskóra koleżanka Deacona.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
- Mów mi Kasia =D
- Posty: 32
- Rejestracja: 2007-05-09, 17:27
- Lokalizacja: z Dąbrowy G. =D
Widać móżdżek 'puszczalskiej' (tak jak to powiedziała Steph) jest zbyt mały aby pojąć że Amber i Rick się kochają i nie należy im w tym przeszkadzać.
Nie wiem już komu ma kibicować: Rickowi czy Deaconowi... obojga lubię tak samo i obydwoje mają swoje racje. Teraz decydujący ruch ma Amber ale ona na pewno wybierze Ricka (heh... już wybrała). Jonathan to sprytny staruszek, pominął w umowie milion dolców.
Zresztą... sam Deacon powiedział ze pieniądze to nie wszystko. 
Nie wiem już komu ma kibicować: Rickowi czy Deaconowi... obojga lubię tak samo i obydwoje mają swoje racje. Teraz decydujący ruch ma Amber ale ona na pewno wybierze Ricka (heh... już wybrała). Jonathan to sprytny staruszek, pominął w umowie milion dolców.







